Zaburzenia psychosomatyczne — gdy ciało mówi to, czego psychika nie potrafi nazwać
„Boli mnie brzuch od dwóch lat. Gastrolog, trzy gastroskopie, USG, tomografia, wszystko w normie. Lekarze mówią: to stres. Ale ból jest realny. Czuję go każdego dnia.” To zdanie, wypowiadane w gabinecie psychologa i psychoterapeuty, słyszymy regularnie. Zaburzenia psychosomatyczne są dowodem na to, że granica między psychiką a ciałem jest cieńsza, niż nam się wydaje. Emocje, których nie potrafimy przeżyć, często znajdują ujście w ciele, w bólu, napięciu, chorobie.
Zaburzenia psychosomatyczne (inaczej: somatoformiczne lub pod postacią somatyczną) to dolegliwości fizyczne, dla których nie znajduje się organicznej przyczyny, mimo dokładnych badań. Nie oznacza to, że ból jest „wymyślony”. Jest prawdziwy. Jego źródło leży jednak w psychice, nie w uszkodzonym narządzie. W poradni Twój Psycholog Ursynów oferujemy psychoterapię zaburzeń psychosomatycznych, która pomaga dotrzeć do źródła objawów i zrozumieć, co ciało próbuje przekazać.
Ciało zapamiętuje to, czego umysł nie chce wiedzieć
Umów konsultację z psychoterapeutą w poradni Twój Psycholog Ursynów. Zrozumiemy, co mówi Twoje ciało.
Rodzaje zaburzeń psychosomatycznych
Objawy psychosomatyczne mogą dotyczyć każdego układu w ciele. Do najczęstszych należą:
- Układ trawienny — bóle brzucha, wzdęcia, nudności, biegunki, zaparcia, zespół jelita drażliwego (IBS).
- Serce i układ krążenia — kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, „nerwica serca”, wahania ciśnienia.
- Układ oddechowy — duszności, hiperwentylacja, ucisk w gardle (tzw. globus hystericus), kaszel psychogenny.
- Głowa i układ nerwowy — przewlekłe bóle głowy, migreny, zawroty głowy, drętwienia i mrowienia kończyn.
- Skóra — świąd, wysypki, egzemy, pokrzywka, wypadanie włosów o podłożu psychogennym.
- Układ moczowo-płciowy — częste oddawanie moczu, bóle miesiączkowe, zaburzenia seksualne bez podłoża organicznego.
- Układ ruchu — przewlekłe bóle pleców, karku, stawów, napięcie mięśniowe bez uchwytnej przyczyny.
Psychodynamiczne rozumienie źródła zaburzeń psychosomatycznych
W nurcie psychodynamicznym objaw psychosomatyczny nie jest postrzegany jako „błąd organizmu”, ale jako komunikat. To język, którym posługuje się psychika, gdy nie może wyrazić emocji słowami. Joyce McDougall, psychoanalityczka zajmująca się zaburzeniami psychosomatycznymi, nazywa je „teatrem ciała” przestrzenią, w której odgrywane są dramaty, których nie umiemy opowiedzieć.
- Resomatyzacja afektu — zdolność do przeżywania emocji słowami (mentalizacja) nie rozwinęła się w wystarczającym stopniu. Zamiast „czuję złość” — pojawia się ból brzucha.
- Obrona przed nieświadomym konfliktem — objaw psychosomatyczny może chronić przed uświadomieniem sobie trudnych uczuć: lęku, winy, wstydu, złości na bliską osobę.
- Wczesne doświadczenia relacyjne — sposób, w jaki matka reagowała na cielesne potrzeby dziecka, może ukształtować późniejszą tendencję do somatyzowania. Jeśli potrzeby były ignorowane lub odczytywane opacznie, ciało staje się polem, na którym rozgrywa się dramat niezrozumienia.
- Funkcja objawu — objaw psychosomatyczny często ma znaczenie: zatrzymuje oddech, gdy nie można zatrzymać czasu; boli brzuch, gdy nie można „przetrawić” trudnej sytuacji; napina kark, by nie dać się „złamać” presji.
Najważniejsze: najpierw wykluczyć chorobę somatyczną
Zanim rozpoczniemy pracę psychoterapeutyczną nad objawem psychosomatycznym, konieczne jest wykluczenie organicznego podłoża dolegliwości. Oznacza to wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, wykonanie podstawowych badań, a w razie potrzeby konsultacje specjalistyczne (kardiolog, gastrolog, neurolog, endokrynolog). Dopiero gdy lekarze wykluczą chorobę somatyczną, możemy z całą odpowiedzialnością uznać, że źródło leży w psychice.
Nie każdy ból psychosomatyczny oznacza, że „nie ma nic na miejscu”. Czasami objaw somatyczny i psychogenny występują jednocześnie, i jedno nie wyklucza drugiego. Dlatego praca z psychologiem czy psychoterapeutą i opieka lekarska powinny iść w parze.
Z gabinetu psychoterapeuty — trzy historie
Żadna z poniższych historii nie opisuje konkretnej osoby, to zbitki typowych doświadczeń, które słyszymy w gabinecie na Ursynowie.
Młoda kobieta. Od miesięcy zmaga się z nawracającymi bólami brzucha i wymiotami. Gastrolog, badania, diagnostyka — wszystko w normie. Kolejny lekarz mówi: „to może być nerwica”. W toku psychoterapii okazuje się, że objawy pojawiły się w momencie, gdy musiała zająć się chorą matką do której czuła ogromną złość, której nie mogła wyrazić. „Jak mogę być zła na mamę, która jest chora?” powtarzała. Ciało odpowiedziało za nią: wymiotami, które symbolicznie „usuwały” to, czego nie mogła strawić.
Mężczyzna w średnim wieku. Od roku doświadcza duszności, uczucia „kuli w gardle”, lęku, że się udusi. Kardiolog, pulmonolog, prześwietlenia, nic nie wyzywały. W rozmowie wychodzi na jaw, że duszności zaczęły się tuż po tym, jak jego żona zagroziła rozwodem. Nie mógł o tym mówić, bo mężczyzna nie płacze, mężczyzna nie „rozpamiętuje”. Jego oddech, który symbolicznie wyraża zdolność do przepuszczania życia przez siebie, został zatrzymany. W psychoterapii zaburzeń psychosomatycznych stopniowo uczył się oddychać razem z emocjami, które wcześniej tłumił.
Kobieta po czterdziestce. Przewlekłe migreny, od dziesięciu lat. Neurolog, leki przeciwbólowe, migrenowe pomagały na chwilę. W gabinecie psychoterapeuty opowiada o swoim życiu: od dziecka była tą, która „trzymała wszystko w głowie”. Organizowała rodzinę, rozwiązywała problemy innych, nosiła ciężary. „Nie umiem przestać myśleć” mówi. Jej głowa, która tyle nosiła, w końcu zaczęła boleć. Praca nad przekonaniem, że „muszę wszystko ogarniać sama”, przyniosła stopniową ulgę nie po tygodniu, ale po miesiącach regularnych sesji.
FAQ — pytania o zaburzenia psychosomatyczne
Jak odróżnić chorobę somatyczną od psychosomatycznej?
Nie da się tego zrobić samodzielnie i nie powinieneś/powinnaś próbować. Różnicowanie wymaga diagnostyki medycznej. Jeśli masz objawy fizyczne, najpierw idź do lekarza, wykonaj podstawowe badania, skonsultuj się ze specjalistą. Dopiero gdy lekarz wykluczy organiczną przyczynę, można rozważać podłoże psychosomatyczne. W praktyce objaw psychosomatyczny często różni się od organicznego tym, że: nasila się w stresie, nie podlega leczeniu farmakologicznemu w sposób przewidywalny, towarzyszą mu trudne emocje, których pacjent nie potrafi wyrazić.
Jakie choroby zalicza się do psychosomatycznych?
W klasycznym ujęciu do chorób psychosomatycznych zalicza się m.in.: zespół jelita drażliwego (IBS), nadciśnienie tętnicze pierwotne, astmę oskrzelową, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, reumatoidalne zapalenie stawów, migrenę, łuszczycę, atopowe zapalenie skóry. Współcześnie lista ta jest otwarta i coraz więcej dowodów wskazuje na udział czynników psychicznych w przebiegu wielu chorób. Jednocześnie każdy z tych przypadków wymaga indywidualnej oceny: nie każda migrena ma podłoże psychosomatyczne, a wpływ stresu na chorobę nie oznacza, że jest ona „psychiczna”.
Jakie są najczęstsze objawy psychosomatyczne?
Najczęściej zgłaszane dolegliwości to: bóle brzucha i zaburzenia trawienia, bóle głowy i migreny, kołatanie serca i duszności, bóle kręgosłupa i napięcie mięśniowe, drętwienie i mrowienie kończyn, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia snu, nawracające infekcje (np. gardła, dróg moczowych) przy obniżonej odporności związanej z przewlekłym stresem. Objawy te często współwystępują z lękiem i obniżonym nastrojem.
Jak leczy się zaburzenia psychosomatyczne?
Podstawą jest psychoterapia, najskuteczniejsze są podejścia pogłębiające, które badają źródło objawu, a nie tylko go „wyciszają”. Równolegle może być konieczna opieka lekarska (gdy objaw somatyczny wymaga leczenia) oraz techniki wspomagające: praca z ciałem, relaksacja, mindfulness. W naszej poradni stawiamy na zrozumienie, co objaw oznacza w kontekście życia pacjenta, zamiast skupiać się wyłącznie na usunięciu dolegliwości. Więcej o tym, jak psychoterapia pracuje z ciałem, przeczytasz w artykule Zaburzenia psychosomatyczne językiem ciała.
Czy ból psychosomatyczny jest prawdziwy?
Tak. Ból psychosomatyczny jest absolutnie realny. Pacjent odczuwa go tak samo, jak ból spowodowany uszkodzeniem tkanki. Różnica leży w źródle: nie ma uchwytnej przyczyny organicznej, ale mechanizm bólu (przewodzenie impulsów nerwowych, reakcja mózgu) jest ten sam. Mówienie pacjentowi, że „nic mu nie jest” jest krzywdzące. To, że źródło leży w psychice, nie znaczy, że ból jest „w głowie” to znaczy, że trzeba go leczyć nie tylko tabletką, ale przede wszystkim zrozumieniem.
Czy psychoterapia pomoże na ból, który mam od lat?
Tak, ale wymaga czasu. Zaburzenia psychosomatyczne rozwijają się latami, próba usunięcia objawu w kilka tygodni byłaby nierealna. Psychoterapia nie obiecuje, że ból zniknie po 3 sesjach. Obiecuje, że pomoże zrozumieć, co ból oznacza, a gdy emocje, które za nim stoją, zostaną nazwane i przepracowane, objaw często traci swoją siłę. Więcej o pierwszej konsultacji i tym, jak się do niej przygotować, przeczytasz w artykule Psychoterapia — pierwsza konsultacja.
Czy leki pomogą na objawy psychosomatyczne?
Leki przeciwbólowe, uspokajające, przeciwlękowe mogą przynieść chwilową ulgę, ale nie leczą przyczyny. Objaw psychosomatyczny jest komunikatem, leki go wyciszają, ale nie odpowiadają na pytanie, skąd się wziął. Długotrwałe stosowanie leków przeciwbólowych bez rozpoznania źródła może prowadzić do uzależnień i nasilenia problemu. Najskuteczniejsze jest połączenie: opieka lekarska (gdy potrzebna) + psychoterapia (która szuka przyczyny).
Pierwszy krok — konsultacja
Nie musisz wiedzieć, czy Twój ból jest psychosomatyczny, somatyczny, czy jednym i drugim. Najpierw skonsultuj się z lekarzem, by wykluczyć przyczyny organiczne. Jeśli badania nie wykażą jednoznacznej przyczyny przyjdź na konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Wspólnie poszukamy odpowiedzi na pytanie, które być może zadajesz sobie od lat: co moje ciało próbuje mi powiedzieć?
















